Aparat telefoniczny polowy wz.27 (AP-27)


KI-korba induktora, SD-słuchawka dodatkowa,
Z-zacisk przewodu uziemiającego, X-śruba mocująca wewnętrzną część aparatu,
OW-płytka z otworami wentylacyjnymi, PBR-przycisk brzęczyka,
SRBR-kotwiczka brzęczyka, M-mikrofon, S-słuchawka,PM-przycisk mikrotelefonu.

Telefon polowy AP-27 był pierwszym całkowicie polskiej konstrukcji aparatem wprowadzonym do użytku w wojskach łączności. Opracowany przez Państwowy Instytut Telekomunikacyjny, produkowany był od połowy 1927 roku przez Państwową Wytwórnię Aparatów Telegraficznych i Telefonicznych w Warszawie. Telefon mógł wysyłać oraz odbierać zarówno sygnały brzęczykowe, jak i sygnały induktorowe. Aparat mógł być używany przy wyczerpanych bateriach dzięki temu, że prądnica posiadała dodatkowe uzwojenie, które zasilało w takim przypadku obwód mikrofonowy. Obudowa telefonu wykonana była z drewna w kształcie skrzynki o wymiarach 280x175x155 mm, z wieczkiem zamykanym na zameczek. Skrzynka miała metalowe narożniki, a całość, wraz z dwoma suchymi bateriami, ważyła 7,3 kg. Na przedniej ściance pod zameczkiem zamocowana była tabliczka z napisem „Uwaga! Nieprzyjaciel podsłuchuje”. Z tyłu aparatu znajdowały się dwa zaciski liniowe L2 i L1, zacisk uziemienia Z odgromnika oraz, zasłonięty metalową płytką z otworami, otwór wentylacyjny komory baterii. Na bocznych ściankach znajdowały się mocowania do pasa nośnego, okienko z zasłonką do wyprowadzania na zewnątrz sznura mikrotelefonu i słuchawki dodatkowej, zasłaniany zasuwką otwór na korbkę induktora, okienko z zasłonką, przez które wysuwano na zewnątrz przycisk brzęczykowy oraz śrubka, która unieruchamiała wewnętrzną część telefonu. Na wewnętrznej stronie wieczka umieszczony był schemat telefonu oraz uchwyt do zamocowania korbki induktora, którą w czasie pracy nakręcało się na induktor przez otwór z boku telefonu. Wewnątrz obudowy przechowywany był mikrotelefon, słuchawka dodatkowa i zapasowa wkładka mikrofonowa, umieszczone w osobnym przedziale. Znajdująca się z lewej strony komora baterii zamykana była drewnianą pokrywką, która unieruchamiana była za pomocą śrubki. Wewnątrz komory było miejsce na dwa ogniwa. Na wierzchu prawej przykrywki znajdował się uchwyt pomocny przy wyciąganiu wnętrza telefonu ze skrzynki, przycisk brzęczykowy i śruba regulacyjna brzęczyka. Podniesienie tej pokrywy umożliwiało dostęp do samego brzęczyka oraz odgromnika. Pokrywka była mocowana za pomocą dwóch śrubek. Za pomocą klucza przerzutowego znajdującego się wewnątrz aparatu pod mikrotelefonem można było ustawić telefon w stępujących trybach pracy: PR – sprawdzania linii i telefonu – dzwonienie dzwonka przy kręceniu korbą świadczyło o ciągłości podłączonej linii telefonicznej, a przy zwartych zaciskach liniowych o sprawności dzwonka i induktora, po naciśnięciu przycisku brzęczykowego powinno być w słuchawkach słychać dźwięk brzęczyka. MB – praca jako telefon miejscowej baterii. W tym trybie można było sprawdzić obwody rozmowy, przy zwartych zaciskach liniowych i wciśniętym przycisku mikrofonowym w mikrotelefonie - dmuchanie w mikrofon powinno być słyszane w słuchawce. MI – w tym trybie można było prowadzić rozmowę bez zasilania bateryjnego. W czasie mówienia do mikrofonu należało niezbyt szybko, jednostajnie, kręcić korbą induktora. W tym trybie pracy nie można było używać ani wywołania brzęczykowego ani induktorowego, aby wywołać drugą stację, trzeba było przełączyć telefon do trybu MB. Aby wewnętrzne rusztowanie telefonu można było łatwo wyciągnąć ze skrzynki, zainstalowano w nim sprężynki stykowe łączące je z nożami stykowymi, które były połączone z zaciskami L1, L2, i Z, na stałe zamocowanymi na tylnej ściance. Na rusztowaniu wewnątrz telefonu zamocowany był też dzwonek, trzymagnesowy induktor, cewka oporowa, dwa kondensatory, cewka indukcyjna oraz zaciski, do których przyłączone były mikrotelefon i słuchawka dodatkowa. Mikrotelefon mieszczący słuchawkę i mikrofon wykonany był z metalu, rękojeść miał obciągniętą skórą, połączony był z aparatem trzyżyłowym przewodem. Na rękojeści umieszczona była tabliczka „Gdy mówisz, guzik naciskaj”, a z boku czerwony przycisk zamykający obwód mikrofonu w czasie rozmowy. Obok czerwonego przycisku znajdował się podobny do niego metalowy guzik, zabezpieczający przycisk przed przypadkowym wciśnięciem np. po odłożeniu mikrotelefonu. Metalowa słuchawka dodatkowa, połączona z telefonem dwużyłowym przewodem, miała skórzane ogłowie, umożliwiające jej stałe zamocowanie przy uchu operatora. Używało się jej, gdy odbiór przy użyciu mikrotelefonu był zbyt słaby. W przypadku słabego sygnały wywołań induktorowych lub brzęczykowych telefonista powinien mieć ją stale na uchu. W celu załączenia aparatu do linii jednoprzewodowej przewód liniowy podłączano do zacisku L1, a przewód uziemienia do zacisków L2. Przy liniach dwuprzewodowych do zacisku L2 podłączało się drugi przewód liniowy. Do zacisku Z w obu przypadkach podłączano uziemienie w celu zabezpieczenia aparatu od wyładowań. Do normalnej pracy telefon wymagał zasilania dwoma ogniwami telefonicznymi o napięciu 1,5V z tym, że napięcie to nie mogło spać poniżej 0,8V na ogniwo. Wadą telefonu był wymagający regulacji brzęczyk bardzo czuły na napięcie zasilania. Do jego ustawiania służyła śruba regulacyjna, którą należało kręcić przy naciśniętym przycisku brzęczykowym aż do znalezienia najlepszego jej położenia. Ze względu na swoją budowę (luźny pył węglowy wewnątrz) i trudne, polowe warunki użytkowania, bardzo często wymiany wymagał też mikrofon węglowy, stąd druga wkładka, która była zawsze pod ręką wewnątrz aparatu. W następnych latach aparaty były nieznacznie modernizowane pod nazwami AP-30, AP-33, AP-34. Zmieniono między innymi sznur mikrotelefonu na czterożyłowy z impregnowaną izolacją i zmodernizowano brzęczyk. Nie zmieniło to w żaden sposób obsługi aparatu, a tylko poprawiło jego niezawodność. W telefonie AP-34 dodano natomiast tzw. gniezdnik, który dotychczas był elementem zewnętrznym. Gniezdnik został zamontowany na przedniej ściance pod metalową klapką. Niestety modernizacje nie wyeliminowały podstawowej wady telefonu, jaką był jego duży ciężar i wymiary. Aparaty były produkowane w dużych ilościach do 1934 roku. Brak jest danych co do ilości produkcji, wiadomo tylko, że w latach 1932-1934 wyprodukowano około 2000 szt. Telefon polowy AP–27 kosztował 320zł, AP-30 – 342zł, AP-33 – 389 zł, a AP-34 – 460 zł.

Schemat aparatu AP-30



Źródło:Wielki leksykon uzbrojenia. TOM 54. Telefonia i telegrafia polowa. Piotr Krzysztofik